Teksty (Reklama: szkolenia ,wanny )

Obudził się nagle. Dygotał na całym ciele i co chwila wstrząsały nim spazmatyczne drgawki. Otworzył oczy i stwierdził, że stoi na samym skraju koła wyrysowanego przez Biriego, dotykając pal­cami u nóg linii. Odwrócony tyłem do ciepła spoglądał w ciem­ność. Coś ponaglało go, aby przeszedł za linię, ale nie mógł tego uczynić. W jednostajnym blasku gwiazd Michael zobaczył purpurowy cień czający się poza obrębem koła. Za każdym mrugnięciem oka zjawa zmieniała kształt i przybliżała się. Walka pomiędzy pokusą wyjścia poza koło i wolą pozostania w nim, coraz silniej wstrząsała jego ciałem; ręce i nogi podrygiwały mu jak kończyny marionetki w rękach niewprawnego lalkarza.

(Reklama: , cheap calling cards , Zakopane )