Teksty (Reklama: ,)
Za wyżynną podmokłą łąką wznosił się regularny rząd woskowobrązowych skał lśniących w promieniach zachodzącego słońca niczym polerowane drewno. Najwyższa skała miała około dziesięciu metrów, najniższa była zaledwie kamieniem, po którym można przejść przez wodę. Poczynając od miejsca, w którym przecinała je granica, skały zaczynały czernieć, pękać, przechylać się w tę czy inną stronę. Nare pokonywała, jedną po drugiej, gigantyczne kamienne płyty, pozostali zaś podążali za nią, aż wreszcie stanęli na granicy, która gładko dzieliła na dwoje trzymetrowej wysokości głaz.

(Reklama: , Projektowanie stron , Budowa domu )
